niedziela, 18 grudnia 2016

Dostałam staż z UP!




        
         Głównym powodem mojej rejestracji w Urzędzie Pracy była chęć odbycia stażu w moim zawodzie. Pisałam o tym w kilku moich poprzednich artykułach, np. w „Profilowanie bezrobotnych -moja rozmowa z doradcą zawodowym” oraz „Rejestracja w Urzędzie Pracy”. Dziś mogę się pochwalić, że prawdopodobnie mi się udało i upragniony staż rozpocznę od początku stycznia. Moja droga, by go otrzymać, była jednak długa i wyboista, dlatego zapraszam do czytania. 

piątek, 2 grudnia 2016

Apokalipsa w akademiku




Wstawanie o godzinie 6.30 rano to był dla mnie zawsze koszmar. Jednak w czasie studiów i mieszkania w akademiku, musiałam tak wstawać często. Dlatego od razu po powrocie z zajęć mój organizm domagał się dodatkowej godziny snu. Oczy same mi się zamykały, więc zwykle pozwalałam sobie na małą drzemkę. Wtedy nie przeszkadzało mi ani światło, ani współlokatorka w pokoju, nic, po prostu spałam jak zabita. Jednak z jednej z takich drzemek wyrwała mnie istna apokalipsa w akademiku!


Na korytarzu usłyszałam jakieś krzyki. Nie piski, ale ludzie wołali jedni drugich na cały korytarz. Do tego poczułam dym. Podniosłam głowę. Ciemno. Lekki zapach dymu. Matko święta! Akademik się pali?! Trochę uspokoił mnie brak alarmu pożarowego, ale jednak coś było wyjątkowo nie tak. Zanim zdążyłam wygramolić się z łóżka do pokoju wpadła moja współlokatorka ze świeczką w ręce. 


- Nie ma prądu w całym akademiku! – ufff przynajmniej przeżyjemy. Ciemno, dym ze świeczek – wszystko stało się jasne. W akademiku jednak zapanował niepokój i ruch jak nigdy. Studenci pozbawieni swoich laptopów i Internetu… Nie zgadniecie gdzie się wszyscy udali. Ja wiem i zaraz wam o wszystkim opowiem. 


Z nudów ubrałam się i wyszłam na zewnątrz. To, co zobaczyłam…to był widok jedyny w swoim rodzaju. Całe miasteczko studenckie, kilkanaście akademików było w kompletnej ciemności. Z jednym małym wyjątkiem – jeden akademik ocalał i był cały ładnie oświetlony. Jak? Nie wiem. Cud jakiś. Akurat tam mieszkała moja koleżanka, nazwijmy ją M. Zadzwoniłam do niej, bo skoro ma prąd, to i laptop działa, serial można obejrzeć. Wybawienie! Najpierw jednak postanowiłyśmy iść do sklepu, wiadomo, po coś do picia.


I tam, w sklepie na literkę L, znalazłyśmy chyba wszystkich znudzonych brakiem prądu studentów. Co ciekawe sklep znajdował się na obszarze miasteczka studenckiego, jednak prąd był. Jedynie terminale płatnicze były niesprawne. Ale wracając do studentów - wszyscy poszli na piwo! Awaria zdecydowanie wyszła pozytywnie dla sklepu, bo z półek zniknął w momencie cały alkohol, a kolejki były tak długie, jakby Świeżaki za darmo rozdawali!

wtorek, 29 listopada 2016

Profilowanie bezrobotnych - moja rozmowa z doradcą zawodowym




Po rejestracji w Urzędzie Pracy każdego czeka rozmowa z doradcą zawodowym oraz udział w specjalnej ankiecie, w wyniku której, bezrobotni zostają przydzielani do odpowiednich profili. Jak wspominałam we wpisie „Rejestracja w Urzędzie Pracy” również ja zostałam zapisana na takie spotkanie.  Dziś opiszę, czym różnią się poszczególne profile, jak wyglądają pytania w ankiecie, jak to wszystko działa i jak wyglądała moja rozmowa z doradcą. Zapraszam na tekst o profilowaniu bezrobotnych.

piątek, 25 listopada 2016

Co robię na bezrobociu? 8 pomysłów



         
           Będąc bez pracy mam dużo wolnego czasu do wykorzystania. Na początku było mi ciężko, czułam się niepotrzebna. Czas mijał kompletnie zmarnowany, nie chciało mi się rano wstawać. W końcu postanowiłam wziąć się w garść i zacząć robić coś dla siebie, spędzać czas produktywnie i kreatywnie. Przedstawiam Wam 8 rzeczy, które robię na bezrobociu, by czuć się lepiej i nie siedzieć bezczynnie, użalając się nad sobą.

wtorek, 22 listopada 2016

Jak przebiegały moje rozmowy kwalifikacyjne




Szukając pracy wysyłamy miliony CV i czekamy z nadzieją na jakąkolwiek odpowiedź. Czasem, gdy ktoś w końcu oddzwoni, zostajemy zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną. Następuje to, czego wszyscy się boją, przez co się stresują i nie mogą spać w nocy. Jak się ubrać, co mówić, o co będą pytać, czy na pewno się nadaję, czy umiem wszystko, co trzeba…to tylko niektóre z pytań, które krzątają się wtedy po głowie. Osobiście nie mam zbyt dużego doświadczenia z rozmowami o pracę. Byłam na dwóch i dziś wam o nich opowiem.

sobota, 19 listopada 2016

Polska szkoła a kreatywność i własne zdanie





           Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie Billie Sparrow z kanału Vroobelek na YouTube, która w swoim filmie „Czytam własne FANFICTION” pochwaliła się swoją twórczością z dzieciństwa. Oczywiście z humorem i pewną krytyką przeczytała historię o Michaelu Jacksonie i tancerce Kasi, którą wymyśliła jej młodsza wersja. To przypomniało mi, że dawno temu, gdy Internet nie był tak popularny, a słowo fanfiction prawdopodobnie jeszcze nie istniało, sama (a właściwie razem z koleżanką) napisałam podobne opowiadanie. Nie traktowało jednak o żadnej znanej osobie, a o nas samych i naszych znajomych ze szkoły, szczególnie tych, których nie bardzo lubiłyśmy. Nie było to więc właściwie fanfiction, ale nie o to chodzi. Najważniejsze w tym jest to, że jako dzieci byłyśmy bardzo kreatywne i miałyśmy wyobraźnię. A teraz?

środa, 16 listopada 2016

Rejestracja w Urzędzie Pracy




           Po ponad miesiącu od zakończenia studiów postanowiłam oficjalnie uzyskać status bezrobotnego, czyli zarejestrować się w Urzędzie Pracy. O mojej decyzji pisałam już w poście „5 sposobów na szukanie pracy”. W dzisiejszym wpisie przedstawię korzyści, jakie wynikają z rejestracji w UP, jakich dokumentów potrzebujemy oraz jak wyglądała ta procedura w moim przypadku. 

niedziela, 13 listopada 2016

Jak mi się mieszkało w akademiku




Całonocne imprezy na kilku piętrach jednocześnie, orgie w pokojach, alkohol lejący się strumieniami, telewizory/drzwi/lodówki wylatujące przez okno, młodzi ludzie szalejący jak dzikusy, bo wyrwali się spod opieki rodziców… Pewnie często słyszycie takie historie. Czy tak wygląda życie w akademiku? Czy może to tylko stereotyp? Dziś opowiem o tym, jak mi się mieszkało w akademiku.

środa, 9 listopada 2016

Najgorszy dzień na studiach



         Nie żadne kolokwium, na które zapomniałam się nauczyć. Nie wejściówka, ani odpytywanie przy tablicy. Nie ciężkie praktyki w terenie. To oddawanie pracy magisterskiej sprawiło, że ten dzień był dla mnie najgorszy w historii studiów.

niedziela, 6 listopada 2016

5 sposobów na szukanie pracy




Niedawno ukazał się post, w którym pisałam o ogłoszeniach o pracę. Możecie go przeczytać tutaj. Ogłoszenia to jednak nie jedyna droga. Przygotowałam dziś 5 sposobów na szukanie pracy, które sama stosuję i mam nadzieję, że przyniosą pozytywne skutki. 

środa, 2 listopada 2016

Co myślę o ogłoszeniach z ofertami pracy

         
                  Będąc na bezrobociu zwykle robimy wszystko by jak najszybciej znaleźć nowe zajęcie, najlepiej ciekawe i dobrze płatne. Najczęstszym sposobem szukania pracy jest oczywiście przeglądanie ogłoszeń o pracę. Mogą być one internetowe, w prasie lub słuchane w radiu. Również ja każdego dnia widzę ich milion i wiele z nich doprowadza mnie do załamania nerwowego. Dlatego dziś dowiecie się, co myślę o ogłoszeniach z ofertami pracy. A zdanie to nie jest dobre...

niedziela, 30 października 2016

Jak w dzisiejszych czasach znaleźć pracę







Wsiadam do pociągu z miasta A do miasta B (gdzie zjeżdżają się studenci z połowy Polski – w tym ja). Już w pierwszym przedziale widzę imprezę. Pięcioro całkiem dorosłych osób, w wieku moich rodziców, pije sobie wódeczkę i przegryza przekąskami. O 9 rano! Po upewnieniu się, że to na szczęście nie mój przedział, poszłam dalej w poszukiwaniu miejsca 110 w wagonie nr 8.  

Jest! Wchodzę, patrzę, w przedziale siedzi młoda dziewczyna. Na moje oko również studentka. Siedzi wpatrzona w ekran telefonu. Cóż, przynajmniej będę miała spokojną podróż.

Dużo miejsca, jak na nas dwie. Można się wygodnie rozsiąść i poczytać książkę. Kładę torbę na siedzeniu, wyciągam mojego Kindla i usadawiam się przy oknie. Nie zdążyłam jednak przeczytać nawet pół strony nowego ulubionego romansu historycznego, gdy do przedziału wpada starsza pani. 

piątek, 28 października 2016

Na co mi te studia były?



W liceum myślałam, że szkoła to najgorsze co może być, że chcę już iść na studia. Jak najprędzej! Na studiach okazało się, że również nie jest tak różowo jak się spodziewałam. Student jest równany z poziomem podłogi zarówno przez niektórych wykładowców, jak i przez najmądrzejsze i wszechwiedzące „panie z dziekanatu”.

- Jak tylko zostanę magistrem, to będzie z głowy. Znajdę pracę, nie będzie kolosów, prac domowych, wracam z pracy i mam spokój. Razem z facetem zarobimy na mieszkanie, potem ślub dzieci i życie jak w raju! – myślałam. Nic bardziej mylnego. Prawdziwe piekło zaczyna się tuż po obronie magisterki. Przychodzi czas na SZUKANIE PRACY!