niedziela, 30 października 2016

Jak w dzisiejszych czasach znaleźć pracę







Wsiadam do pociągu z miasta A do miasta B (gdzie zjeżdżają się studenci z połowy Polski – w tym ja). Już w pierwszym przedziale widzę imprezę. Pięcioro całkiem dorosłych osób, w wieku moich rodziców, pije sobie wódeczkę i przegryza przekąskami. O 9 rano! Po upewnieniu się, że to na szczęście nie mój przedział, poszłam dalej w poszukiwaniu miejsca 110 w wagonie nr 8.  

Jest! Wchodzę, patrzę, w przedziale siedzi młoda dziewczyna. Na moje oko również studentka. Siedzi wpatrzona w ekran telefonu. Cóż, przynajmniej będę miała spokojną podróż.

Dużo miejsca, jak na nas dwie. Można się wygodnie rozsiąść i poczytać książkę. Kładę torbę na siedzeniu, wyciągam mojego Kindla i usadawiam się przy oknie. Nie zdążyłam jednak przeczytać nawet pół strony nowego ulubionego romansu historycznego, gdy do przedziału wpada starsza pani. 

- Czy tu jest miejsce 120? – pyta. Rozglądamy się z dziewczyną, patrzymy na numerki. No nie, nie tutaj. 

- Proszę siadać, mamy dużo miejsca, a konduktor i tak nie zwraca uwagi na to kto gdzie siedzi. – wypaliłam. Nie spodziewałam się nawet, do jak ciekawej podróży to doprowadzi. Próbuję czytać sobie dalej, ale już po chwili owa starsza pani chce zwrócić na siebie uwagę. 

- A słyszałyście o tej Rodowiczowej, co opisała w książce swoje wszystkie romanse? Że z Olbrychskim była w ciąży i poroniła?! Jak tak można, takie rzeczy w książce opisywać?! Dobrze, że ten jej mąż ją zostawił. No jak tak można! – Widocznie najnowszy numer „Życia na gorąco” bardzo panią wzburzył. Nie wiem co Ci starsi ludzie w tym widzą, ale mój dziadek też czyta to namiętnie i lepiej wie co się dzieje u celebrytów niż u własnych sąsiadów. 

- Albo ten Wojewódzki. Stary dziad, 50 lat i z gołym ptaszkiem sobie zdjęcia robi! – patrzymy się na panią zdziwione, bo kto tak wprost do obcych ludzi opowiada o ptaszkach innych ludzi. Mimo to uśmiechnęłam się i uprzejmie kiwam głową przytakując. Właściwie nie wiedząc co powiedzieć. 

- No co? Wy się dziewczyny nie dziwcie. Młode jesteście, ale ja jestem taką nowoczesną babcią! Ja się nie wstydzę! – i tu zaczyna się opisywanie całego życia, na szczęście nie od przedszkola, a od szkoły średniej. Potańcówek z wojskowymi. Jak na złość matce, wybrała sobie męża, którego matka nie lubiła. Jak to kiedyś gwałtów nie było, więc nie bały się z koleżanką w środku nocy wracać. No i jaką ma rodzinę. Syn i córka, bardzo dobre dzieci. Zawsze się nią opiekują, często się widują. A teraz jeszcze wnuki. 

- Wiecie, ja to po szkole od razu pracę dostałam. Byłam pedagogiem w jednostce wojskowej. W ogóle kiedyś to było inaczej. I w szkole, i w pracy. W szkole to pamiętam, że raz na miesiąc do teatru się jeździło, i na narty. Dużo lepiej było, ja wam mówię. – jakbym wcześniej tego nie słyszała. 

- A teraz… Teraz to jest ciężko ze wszystkim. Z pracą jest bardzo ciężko. Wnuczuś mój, bardzo zdolny chłopak. Niedawno studia skończył, na politechnice i pracy wcale nie mógł znaleźć.

- Na politechnice? A co wnuczek studiował? Bo ja też na politechnice się uczyłam. – co szkodzi zapytać. Może akurat znam ukochanego wnuczusia. 

- Budownictwo. Taki dobry kierunek. Tyle się uczył. A tu w żadnej firmie go nie chcieli. 

- A ja kończę właśnie geodezję i też będę szukać pracy. To jak sobie wnuczek poradził?

- A gdzie tam sobie poradził…. Gdyby babcia nie miała tylu znajomych i by nie poszła i nie wypłakała, to by nadal pracy nie miał! – no to teraz wszystko jasne. Potrzebuję tylko jakiejś płaczliwej babci ze znajomościami i załatwione.

5 komentarzy:

  1. Hehe.. ciekawa historia.. jak to ujełaś na końcu - trzeba mieć taką Babcie i wszystko jasne ;)
    Wpadam z rewizytą. Dzięjkuje za odwiedziny naszego bloga. Fajne piszesz więc też bede zaglądać. Pozdrawiam DT DIY MAGDALENA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i polecam się na przyszłość :)

      Usuń
  2. Nie jest łatwo... wiem coś o tym :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj jak chcesz mieć pracę to musisz sobie ją sama stworzyć - znalezienie tej idealnej, a czasem jakiejkolwiek w ogóle może być zadaniem trudnym do wykonania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otworzenie własnej działalności też raczej łatwe nie jest. Ale dzięki za radę ;)

      Usuń