wtorek, 29 listopada 2016

Profilowanie bezrobotnych - moja rozmowa z doradcą zawodowym




Po rejestracji w Urzędzie Pracy każdego czeka rozmowa z doradcą zawodowym oraz udział w specjalnej ankiecie, w wyniku której, bezrobotni zostają przydzielani do odpowiednich profili. Jak wspominałam we wpisie „Rejestracja w Urzędzie Pracy” również ja zostałam zapisana na takie spotkanie.  Dziś opiszę, czym różnią się poszczególne profile, jak wyglądają pytania w ankiecie, jak to wszystko działa i jak wyglądała moja rozmowa z doradcą. Zapraszam na tekst o profilowaniu bezrobotnych.




Profile bezrobotnych 


Na początku warto wyjaśnić o co chodzi z profilami bezrobotnych. Otóż wszyscy bezrobotni zostają podzieleni na 3 grupy:

Profil I – osoby, które nie potrzebują pomocy w znalezieniu pracy, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że samodzielnie podejmą pracę w ciągu 6 miesięcy. W związku z tym nie przysługuje im pomoc ze strony UP, nie mogą skorzystać ze stażu, szkoleń itp. 

Profil II – osoby, potrzebujące pomocy, otrzymują dostęp do wszystkich rodzajów pomocy.

Profil III – osoby oddalone od rynku pracy, nie mogące lub nie chcące podjąć pracy, w związku z czym, nie otrzymują pomocy z UP. 

Jak widać, najbardziej korzystne jest otrzymanie II profilu, ponieważ tylko on dostaje pomoc z UP, może korzystać ze staży, szkoleń, kursów, finansowania. Jednak nie jest to takie łatwe. Osoby do profili przydziela system komputerowy, na podstawie odpowiedzi udzielanych na pytania, które zamieszczę poniżej. Każde pytanie postaram się skomentować oraz napisać, jakiej odpowiedzi udzieliłam. Podczas rozmowy nie widzimy możliwych odpowiedzi, odpowiadamy na pytanie samodzielnie, a doradca zawodowy zaznacza odpowiedź najbliższą naszym słowom.

 

Pytania do profilowania pomocy dla osób bezrobotnych


1.    Czy ma Pan/Pani możliwość dojazdu do pracy (w tym do pracy w systemie zmianowym oraz w weekendy)?

Pytanie zagadka. Serio. Można odpowiedzieć TAK lub NIE. Jednak sytuacja jest złożona. W pytaniu zawarte są dojazdy na tygodniu, na pierwszą zmianę, na druga zmianę, na trzecią zmianę oraz w weekendy. Ktoś mądry nie zauważył, że może być możliwość dojazdu na tygodniu, a w weekendy nie. Sytuacje są różne. 

Moja odpowiedź: Mogę dojeżdżać komunikacją zbiorową, jednak mógłby być problem z powrotem z 2 zmiany. Czasem mogę skorzystać z samochodu. 

Nie wiem jaką z 3 odpowiedzi mi zaznaczono, jednak w sieci znalazłam, takie możliwości:

a)    tak, mam możliwość dojazdu do pracy (jestem w stanie dojść lub zorganizować sobie środek transportu);
b)    tak, mogę korzystać z transportu zbiorowego;
c)    nie mam możliwości dojazdu do pracy (brak możliwości skorzystania jakiegokolwiek środka transportu.

2.    Proszę wskazać przyczyny utrudniające Pani/Panu podjęcie pracy?

Moja odpowiedź: Brak doświadczenia oraz brak ofert pracy w zawodzie.
Możliwości odpowiedzi tutaj jest sporo i z tego powodu  nie będę ich tutaj publikować.

3.    Jak Pani/Pan sądzi, czy w najbliższym czasie samodzielnie znajdzie Pan/Pani pracę?

Odpowiedziałam, że nie.

4.    Co jest głównym powodem Pani/Pana rejestracji w urzędzie pracy?

Tutaj mamy do czynienia z pytaniem pułapką. Wiadomo, że spora część osób rejestruje się ze względu na ubezpieczenie zdrowotne. Jednak nie wolno tak odpowiedzieć! Zostajemy wtedy uznani, za osobę nie szukającą pomocy w znalezieniu pracy, a jedynie chcąca korzystać z darmowego ubezpieczenia. 

Moja odpowiedź: Chciałabym skorzystać z pomocy w formie stażu.

5.    Czy szuka lub szukała Pani/Pan samodzielnie pracy.

Odpowiedź: Oczywiście, że tak.

6.    Co Pani/Pan robiła/robił w ramach samodzielnego poszukiwania pracy?

Moja odpowiedź: Przeglądam ogłoszenia w Internecie, odpowiadam na nie wysyłając CV. Roznoszę również osobiście CV do firm, które się nie ogłaszają.


7.    Czy w ciągu ostatniego miesiąca składała Pani/Pan gdzieś CV?

Odpowiedź: Tak, składałam.

8.    Co jest Pani/Pan w stanie zrobić w celu zwiększenia swoich szans na podjęcie pracy?


Moja odpowiedź: Prawdę mówiąc nie bardzo wiedziałam o co tutaj chodziło i nie wiedziałam co powiedzieć. Stwierdziłam, że dalej się uczyć i rozwijać, zwiększać doświadczenie, pójść na staż lub praktyki. 

Okazało się, że możliwe odpowiedzi są następujące (wypisze wszystkie, bo są bardzo, baaardzo ciekawe):
a)    Zmienić miejsce zamieszkania
b)    Dojeżdżać do pracy powyżej 1,5h w jedną stronę
c)    Podjąć pracę w niepełnym wymiarze
d)    Podjąć pracę w elastycznym czasie pracy
e)    Podjąć pracę w systemie wielozmianowym
f)     Podwyższyć/uzupełnić posiadane kwalifikacje, przekwalifikować się
g)    Podjąć pracę poniżej kwalifikacji
h)   Podjąć pracę nawet bez umowy
i)     Pracować na umowę zlecenie lub o dzieło
j)      Wyjechać za granicę
k)    Zwiększyć swoją własną aktywność w poszukiwaniu pracy
l)     Rozpocząć działalność gospodarcza
m)  Nie jestem w stanie zrobić nic.

Naprawdę nie wiem, co u mnie zostało zaznaczone, bo moja odpowiedź nie pasuje do żadnej z powyższych. Jakoś na nic takiego nie wpadłam. Moim zdaniem pytanie trochę głupie. 

9.    Mając do wyboru podjęcie pracy za minimalne wynagrodzenie lub pozostawanie bez pracy co Pani/Pan by wybrała/wybrał?

Moja odpowiedź: Odpowiedziałam trochę wymijająco. Powiedziałam, że zgodziłabym się na taką pracę, bo wiadomo, że na początek nikt nie da mi więcej, ale z możliwością podwyżki po okresie próbnym, gdy wprawię się do pracy. Podejrzewam, że w kwestionariuszu została wybrana odpowiedź pośrednia pomiędzy TAK i NIE, czyli:

b) podjęcie pracy, ale pod pewnymi warunkami (zależy od miejsca pracy, od rodzaju pracy, czy w zawodzie wyuczonym, od możliwości rozwoju zawodowego etc.).

10. Jak często jest Pani/Pan gotów kontaktować się z urzędem pracy?

Moja odpowiedź: Tak często jak trzeba.

11.  Co poza uzyskaniem dochodu skłania Panią/Pana do podjęcia pracy?

Moja odpowiedź: Chęć rozwoju, zdobycie doświadczenia, chęć wyjścia do ludzi.

12.  Od kiedy może Pani/Pan podjąć pracę?

Moja odpowiedź: W każdej chwili.

13.  Czy posiadając ubezpieczenie zdrowotne z innych źródeł zarejestrowałaby się Pani/Pan w urzędzie pracy?

Kolejne jawne pytanie pułapka. Nie można odpowiadać, że nie!

Moja odpowiedź: Tak, ponieważ liczę na pomoc ze strony urzędu.


14.  Jakie ma pani możliwości kontaktu z urzędem pracy i potencjalnymi pracodawcami?

Moja odpowiedź: e-mail i telefon.

Jednak okazuje się, że można wymienić nawet GG i Skype ;)



            Ufff…. Dobrnęliśmy do końca. I teraz mogę się przyznać, do którego profilu trafiłam. System wspaniałomyślnie uznał, że nie potrzebuję pomocy, bo świetnie poradzę sobie sama. Tak. Nieważne, że szukam już pracy od kilku miesięcy i nic. Nie ważne, że każdy pracodawca twierdzi, że może przyjąć mnie tylko na staż. Komputer uznał, że wie lepiej i przydzielił mnie do profilu I. 

Wiem, że zaraz posypią się komentarze, że UP i tak nie znajdzie mi zatrudnienia, więc o co wielkie halo. Być może wielu z Was ma złe doświadczenia z tym związane i z tego to wynika. Jednak naprawdę można czasem załapać się na jakąś pomoc w formie stażu, szkolenia, dofinansowania dla pracodawcy, który Was zatrudni. Odbieranie tego na podstawie tak ułożonej ankiety, jest dla mnie nienormalne. Nie rozumiem jakim cudem te pytania mają pokazać, czy znajdziesz pracę, czy nie. Nooo jeśli ktoś by mówił, że nie ma możliwości dojazdu do pracy, nie będzie pracował za najniższą krajową i nic nie ma zamiaru zrobić żeby zwiększyć swoje szanse na zatrudnienie, to normalne, że raczej pracować nie chce. Ale wiem, że czasem można zostać przydzielonym do niekorzystnego profilu całkiem przypadkiem, nawet wtedy, gdy bardzo tej pomocy potrzebujemy. Zaraz się pewnie okaże, że obrażam jakiegoś ministra, ale ktoś, kto to wymyślił… Nawet nie wiem co powiedzieć, żeby nie używać brzydkich słów. 

Wracając do mojego problemu – profil I. Brak możliwości skorzystania z form pomocowych, bo powinnam poradzić sobie sama. Ja rozumiem, mam wyższe wykształcenie, niedawno skończyłam studia, jestem zdrowa, mobilna, mogę korzystać z samochodu, dojechać do pracy i zgadzam się na początek pracować za najniższą krajową. W czym problem? A no w tym, że chce pracować w zawodzie, a nie w Biedronce. A ofert pracy w zawodzie na razie dla mnie nie ma, nie tak od razu. Odwiedziłam już chyba wszystkie biura geodezyjne w regionie. I po co mi urząd? Bo na staż z UP mogę iść, żeby uczyć się swojego zawodu, np. w starostwie, lub w prywatnej firmie, bo kilku szefów mówiło, że na staż mogliby mnie przyjąć i po stażu być może zatrudnić, jeśli bym się nadawała. Więc potrzebuję pomocy. 

Teraz powiem Wam, że na świecie są jeszcze na szczęście normalni, mili, sympatyczni i myślący ludzie – tak, jak pani, która przeprowadzała ze mną rozmowę. Siedzi w tym i dobrze wie, że z pracą nie jest tak łatwo. Od początku też wiedziała, że bardzo potrzebuję tego stażu. Gdy zobaczyła wynik testu, to aż się za głowę złapała i powiedziała, że ten komputer jakieś głupoty wywala! Okazała na tyle dobrej woli i chęci pomocy, że wpisała mi profil II, żebym mogła korzystać z wszystkich programów pomocy. Żeby to zrobić musiała wrócić do testu i kilka odpowiedzi zmienić na gorsze. Może nie powinnam tego pisać, sama nie wiem… Ale oszukała system. I po co takie coś w ogóle istnieje? Szkoda słów. 


Rozpisałam się. To chyba mój najdłuższy post i jeden z najbardziej emocjonalnych. Nic mnie tak bardzo nie wkurza, jak absurdy w urzędach i naszym prawie. Bardzo się cieszę, że są jeszcze ludzie dobrej woli, którzy po prostu chcą pomóc.

A Ty masz jakieś doświadczenia z Urzędem Pracy i profilowaniem bezrobotnych?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz